Zwierzęta towarzyszyły mi od najmłodszych lat. W moim domu znajdowały schronienie, wszelkiego rodzaju ,,chodzące nieszczęścia"- osiedlowe bezdomne psy, koty, chore ptaki i gryzonie. Przygodę z psami rodowodowymi zapoczątkował w 1988 roku doberman KENT ,,Ustronie Radomskie". Na przełomie roku 1988/1989 zawitał do mnie Chart polski GREK. W czerwcu 1989 roku dołączył do nas następny doberman ROY od Spławy. W roku 1993 po 8 miesiącach oczekiwania, nabyłam założycielkę mojej hodowli sznaucerkę miniaturową czarno-srebrną OLIMPIE Helloween. Te psy juz odeszły- zostala po nich pamięć, tak jak po córce i wnuczce Oleńki - ESAUŁA i FINEZJA, w naszych sercach pozostaną również na zawsze FERRARI i GINA DAVIS - dobermany z hodowli Helloween, oraz sznaucer olbrzym czarny ORION, trafił do nas w wieku 13 lat ze schroniska, nie był z nami długo, ale pokochała go cała rodzina. Śpijcie spokojnie Słoneczka [*]  Teraz są z nami wnuczka i prawnuczki Oleńki, a także dwa sznaucerki z hodowli Sasquehanna i córki Dakoty, sznaucerek z ukraińskiej hodowli Palar Line, 2 sznaucerki z serbskiej hodowli Fildale, owczarek niemiecki z hodowli Traho i sznaucer olbrzym z hodowli Gently Born. Ogromną radość sprawia mi fakt, że już dziś moje dzieci Alek 18 lat i  Marta 15 lat pomimo młodego wieku mocno angażują się w kynologię. Obydwoje z powodzeniem wystawiają nie tylko moje psy na wystawach, są młodymi prezenterami, a pasją Alka jest szkolenie psów sportowych. Najwyraźniej bakcyla kynologicznego wyssali z ,,mlekiem matki"